Wstęp, czyli dlaczego Japonia?

Na co dzień piszę do CD-Action, Filmwebu oraz Grajmerek, ale mój osobisty blog nieco odbiega od poruszanej przeze mnie tematyki. Zamiast screenshotów, znajdziecie tu zdjęcia. Zamiast recenzji - dużo luźnych tekstów o rzeczach, które mi się podobają, a nie są grami wideo. Ale skąd tu się wzięła Japonia? Alex Kerr w książce „Japonia utracona” opisuje wielbicieli Chin i...

Zakupy w Japonii: tax free i jak to ogarniać oraz trochę o papeterii

Poprzednie wpisy były o muzeach i nie wyczerpały tematu, ale w tym tekście zajmę się czymś bardziej przyziemnym. Otóż, pora na zakupy, czyli nieodłączną część bycia turystą. Czy jesteśmy wielbicielami prostych pamiątek i kolekcjonerami magnesów, czy też wysublimowanymi zbieraczami przyrządów do kaligrafii, Japonia ma to wszystko i o wiele więcej. W Japonii mile widziane...

Jak bawić się żywiołami i zrobić z tego sztukę, czyli teamLab Planets w Tokio

Wspomniany w poprzednim tekście kolektyw teamLab najwyraźniej upatrzył sobie Tokio. Zorganizowali tam aż dwie stałe wystawy: Planets oraz Borderless. My poszliśmy do teamLab Planets położonego na sztucznej wyspie Odaiba, która sama w sobie wygląda jak nie z tego świata (zresztą, zobaczcie zdjęcia, które udostępniłam na Instagramie). Planets ma poruszyć wszystkie nasze zmysły,...

Jak bawić się żywiołami i robić z tego sztukę, czyli ekspozycja teamLab w Osace

Planowanie podróży z dzieckiem to wieczne balansowanie na cienkiej linie rozpiętej między ambicją a troską. Z jednej strony chciałabym pokazać jej jak najwięcej cennych rzeczy, bo szkoda marnować kilkanaście godzin lotu na to, by w Osace szukać placu zabaw. Wychodzę z założenia, że jeśli rodzic nie pokaże dziecku choć odrobiny sztuki, to ono nigdy nie zacznie jej traktować...